program wyborczy donalda trumpa
Izba Reprezentantów postawiła prezydentowi Donaldowi Trumpowi formalny zarzut podburzenia swoich zwolenników do buntu przeciwko państwu. Za rezolucją w tej sprawie głosowali Demokraci oraz dziesięcioro Republikanów.Donald Trump jest pierwszym w historii prezydentem, którego dwukrotnie postawiono w stan oskarżenia w ramach procedury impeachmentu. Członkowie Kongresu, którzy
Donald Trump zapewnił w wywiadzie udzielonym Sharyl Attkisson, że nie zamierza przyjąć trzeciej dawki ponieważ jest w bardzo dobrej formie po przyjęciu 2 dawek Pfizera i wciąż jest aktywny na scenie politycznej. Były doradca byłego prezydenta, Jason Miller, powiedział tymczasem, że szanse na to, iż Trump wystartuje w następnych wyborach prezydenckich wynoszą “gdzieś pomiędzy
presidency of Donald Trump. Location. United States Capitol, Capitol Hill, Northeast, Washington, D.C., District of Columbia. Has part (s) Donald Trump's Inaugural Address. Organizer. United States Congress Joint Committee on Inaugural Ceremonies. Point in time. 20 January 2017.
Groźba zawieszenia działalności rządu USA oddalona, Senat w sobotę przyjął ustawę o tymczasowym finansowaniu administracji. Prezydent Joe Biden już ją podpisał. Problem może mieć
Published Aug. 18, 2023 Updated Aug. 24, 2023. Former President Donald J. Trump plans to upstage the first Republican primary debate on Wednesday by sitting for an online interview with the former
nonton film high society sub indo korea. Prezydent Trump krytycznie wypowiadał się o NATO, oceniając, że jest przestarzałe. Regularnie wzywa też do zwiększania wydatków na obronność państw Sojuszu. Dotyczy to szczególnie Niemiec, w których Stany Zjednoczone rozpoczęły w tym roku proces wycofania swoich 12 tys. żołnierzy. Z kolei Joe Biden opowiada się za reformą Sojuszu. Kandydat Demokratów mówił, że zamierza współtworzyć nową koncepcję strategiczną, w której zawarte będą wyzwania rosyjskiej agresji. Kwestia Nord Stream 2 Donald Trump podkreśla, że nie zgadza się na to, iż Stany Zjednoczone zapewniają Niemcom obronę, a Berlin z Moskwą realizuje kontrowersyjny projekt. Nałożone pod koniec ubiegłego roku przez amerykańską administrację sankcje doprowadziły do wstrzymania budowy gazociągu. Republikanie są zmobilizowani, by nie dopuścić do ukończenia projektu i gotowi do przeforsowania kolejnych sankcji. Źródła Polskiej Agencji Prasowej w Kongresie nie wykluczają nawet nałożenia ich bezpośrednio na Niemcy. Przedstawiciele sztabu Bidena deklarują zaś, że w sprawie Nord Stream 2 zostanie utrzymana presja na Rosję i przypominają, że były wiceprezydent USA wypowiadał się, iż gazociąg jest „gruntownie złą sprawą dla Europy”. Inicjatywa Trójmorza W tej sprawie, ważnej dla Polski i będącej oczkiem w głowie prezydenta Andrzeja Dudy, nie widać sprzeczności w podejściu kandydatów. Projekt ten cieszy się w Waszyngtonie ponadpartyjnym poparciem, za rezolucjami w tej sprawie głosują w Kongresie zarówno Republikanie, jak i Demokraci. Podejście do Chin Obecny prezydent mówi, że „zwycięstwo Bidena to wygrana Chin” i nazywa koronawirusa „chińską plagą” czy „Kung Flu”. Obwinia Demokratę, że w trakcie jego trwającej kilka dekad politycznej kariery miliony miejsc pracy przeniesiono z USA do Chin. Biden wypomina zaś prezydentowi, że ten na początku roku, kiedy epidemia była jeszcze lokalnym zmartwieniem Chin, chwalił przywódcę ChRL Xi Jinpinga za stanowcze podejście do problemu i transparentność działań. Drugim jego zarzutem jest brak stanowczości Białego Domu w wysłaniu amerykańskich śledczych do Chin w celu zbadania okoliczności wybuchu epidemii. Kara śmierci i prawo do posiadania broni Bazujący w znacznym stopniu na wyborcach ewangelickich Trump w dzielących społeczeństwo w USA sprawach popiera i karę śmierci i prawo do posiadania broni. Deklaruje konieczność wspierania służb bezpieczeństwa i zaprowadzenia „prawa i porządku”. Biden zaś od ubiegłego roku wypowiada się przeciwko karze śmierci Prawo do aborcji 74-letni Donald Trump był w styczniu pierwszym urzędującym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, który wystąpił na antyaborcyjnym Marszu dla Życia w Waszyngtonie. – Wszyscy z nas tutaj pojmują odwieczną prawdę: każde dziecko jest cennym i świętym darem od Boga – mówił na nim. Swojego wyborczego przeciwnika oskarżał w kampanii o bycie „przeciwko Bogu”. Demokrata ma zaś liberalne podejście do kwestii aborcji. Biden popiera wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych sprzed ponad 40 lat w sprawie Roe versus Wade. W decyzji tej SN uznał prawo do aborcji za "fundamentalne prawo konstytucyjne" każdej kobiety. Sąd prawnie usankcjonował wówczas dopuszczalność aborcji na życzenie w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu wiele stanów wprowadziło jednak szereg ograniczeń. Polityka wewnętrzna Trump, który w tym aspekcie cieszy się większym zaufaniem wyborców niż Biden, zapowiada kolejne obniżki podatków i deregulacje oraz oskarża swojego rywala o socjalizm. Demokrata przedstawił natomiast plan wydania 700 mld USD na amerykańskie produkty (i przeznaczenie ich na rozwój infrastruktury) oraz badania i rozwój ( w obszarze samochodów elektrycznych, sieci 5G oraz sztucznej inteligencji). Dziennik "Washington Post" nazywa propozycję "Build Back Better" (pol. "Odbudowujmy lepiej") rodzajem gospodarczego nacjonalizmu. (Źródło: Z Waszyngtonu Mateusz Obremski, PAP) Tajemnica majątku Trumpa. Ustalenia dziennikarzy zdumiewają Straszna tragedia Joego Bidena. Stracił żonę i roczną córeczkę O co walczy Trump z Bidenem? Zajrzyj im do portfela!
Około 300 tysięcy dzieci nielegalnych imigrantów w Stanach Zjednoczonych może znów mieć nadzieję. Sąd Najwyższy nakazał rządowi kontynuować rozporządzenie imigracyjne prezydenta Obamy. Ustępujący rząd prezydenta USA Donalda Trumpa musi w pełni przywrócić tzw. program „Dreamer” ("Marzyciel") w celu ochrony nielegalnych imigrantów przed deportacją w następstwie orzeczenia sądu. W piątek ( sędzia Nicholas Garaufis z Sądu Okręgowego w Brooklynie orzekł, że obecny rząd musi zezwolić wszystkim uprawnionym dzieciom imigrantów na aplikowanie do programu „Dreamer”. W ramach kampanii przeciwko nielegalnej imigracji, Trump ogłosił zniesienie programu po objęciu urzędu w 2017 roku. Latem tego roku prezydent poniósł klęskę w Sądzie Najwyższym. Sędziowie w Waszyngtonie potwierdzili ochronę deportacyjną około 700 tysięcy „Dreamer” i uznali anulowanie programu za niezgodne z prawem. W związku z tym Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który jest odpowiedzialny za imigrantów, nałożył ograniczenia na składanie nowych wniosków w ramach programu i odnawianie zezwoleń na pobyt dla uczestników programu na jeden rok zamiast dwóch. Obama wprowadził ten program dekretem w 2012 roku, aby chronić dzieci nielegalnych imigrantów. Około 700 000 osób otrzymało ochronę deportacyjną, która była odnawiana jednorazowo na dwa lata, w tym pozwolenie na pracę w USA, w ramach programu znanego jako DACA. Czas do poniedziałku Po piątkowym orzeczeniu sądu, ministerstwo ma teraz czas do poniedziałku, aby ogłosić pełne ponowne wprowadzenie programu na swojej stronie internetowej. Instytut badawczy Center for American Progress w Waszyngtonie szacuje, że z decyzji sądu mogłoby skorzystać około 300 000 osób, dla których udział w programie DACA jest obecnie ponownie otwarty. Prezydent-elekt Joe Biden ogłosił już w trakcie kampanii wyborczej, że zamierza przywrócić ten program. (AFP/jar) Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>
Dlaczego Trump? Bo nie należy do układu i rozliczy politykierów – powtarzają zgodnym chórem zwolennicy republikańskiego kandydata na prezydenta USA. Przyznają, że jest trochę nieobliczalny, ale warto zaryzykować. Ze zwolennikami Trumpa rozmawiałem podczas zeszłotygodniowych prawyborów w New Jersey. Pojechałem do Metuchen, miasta typowego dla północnych regionów stanu – dość zamożnego, liberalnego, zamieszkanego w większości przez białych. Choć 43,4 proc. tamtejszych wyborców zarejestrowało się jako demokraci, 40,5 proc. jako niezależni i tylko 16,1 proc. jako republikanie, w ciągu paru godzin spotkałem prawie tyle samo osób głosujących na Trumpa, co zwolenników Hillary Clinton i Berniego Sandersa. Przed ceglanym budynkiem szkoły podstawowej im. Campbella przy Durham Avenue, gdzie mieści się komisja dla okręgów numer 2, 10, 11 i 12, co chwila parkuje samochód. W 14-tysięcznym Metuchen nie ma publicznej komunikacji, więc autem jeździ się nawet po bułki na śniadanie. Uśmiechnięta starsza pani w szortach i białym T-shircie z wydrukowanymi falbankami, zupełnie niewyglądająca na swoje 73 lata, pyta, czy pilnuję komisji. To dlatego, że moja fryzura przypomina jej futrzaną bermycę królewskiego gwardzisty sprzed londyńskiego Pałacu Buckingham. – Tak, wpuszczam tylko zwolenników Trumpa – żartuję.
Donald Trump, prezydent USA, stara się o reelekcję. W najnowszym spocie wyborczym głowy państwa, opublikowanym na Twitterze, obok brytyjskiej królowej Elżbiety czy prezydenta Francji Emmanuele'a Macrona pojawił się prezydent Andrzej Duda. Na Twitterze opublikowano migawkę wideo z wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w Białym Domu. Nowy spot wyborczy Donalda Trumpa pokazano niedługo po tym, jak zakończyła się konwencja wyborcza Partii Demokratycznej, która oficjalnie nominowała byłego wiceprezydenta Joe Bidena na swojego kandydata w wyborach 3 listopada. Trump spędził konwencję na bieżąco komentując na Twitterze krytyczne wobec niego przemówienia polityków. Zobacz także Andrzej Duda w spocie wyborczym Donalda TrumpaSpot starającego się o reelekcję prezydenta USA składa się z fragmentu jego przemówienia inauguracyjnego w styczniu 2017 r. Donald Trump obiecał wtedy że myślą przewodnią jego prezydentury będzie "America First" (Ameryka na pierwszym miejscu), zapowiadając gospodarcze odrodzenie oraz "odnowienie starych sojuszy i zawarcie nowych".W tym kontekście pojawiają się zdjęcia z dyplomatycznych spotkań Donalda Trumpa. W jednej z sekwencji widać prezydenta Trumpa i prezydenta Andrzeja Dudę spacerujących pod kolumnadą Białego Domu. W spocie pojawiają się też premier Japonii Shinzo Abe, brytyjska królowa Elżbieta, prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, premier Indii Narendra Modi i prezydent Francji Emmanuele Macron. Zjednoczymy cywilizowany świat przeciwko radykalnemu islamskiemu ekstremizmowi i wykorzenimy go z tego świata - ogłasza dotychczasowych badań wynika, że faworytem wyborów jest Biden, który według średniej z sondaży zebranych przez portal Politico cieszy się 9-punktową przewagą nad obecnym prezydentem i prowadzi w większości kluczowych dla losu wyborów stanach. Zobacz także
Wybory prezydenckie w USA odbędą już 3 listopada 2020 roku. Donald Trump i Joe Biden toczą spór w sprawach społecznych, ale różnią się też w wizji polityki zagranicznej. Poniżej prezentujemy porównanie programów obu kandydatów. Wybory prezydenckie w USA 2020 wchodzą w decydującą fazę i odbędą się już 3 listopada. Donald Trump i Joe Biden mają rozbieżny stosunek do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Trump krytycznie wypowiadał się o NATO, oceniając, że jest przestarzałe. Prezydent regularnie wzywa do zwiększania wydatków na obronność państw kolei Joe Biden opowiada się za reformą Sojuszu, a nie za wycofaniem się z niego Amerykanów (Trump według otoczenia rozważał możliwość wyjścia USA z NATO, ale nigdy tak stanowczo publicznie się nie wypowiedział). Kandydat Demokratów mówił, że zamierza współtworzyć nową koncepcję strategiczną, w której zawarte będą wyzwania rosyjskiej agresji i regresu demokracji w w USA na żywo. Wyniki, sondaże, przeciekiWybory prezydenckie w USA 2020. Jaki program ma Donald Trump? Jaki program ma Joe Biden?W kwestii Nord Stream 2 Trump od dawna podkreśla, że nie zgadza się na to, iż Stany Zjednoczone zapewniają Niemcom obronę, a Berlin ramię przy ramieniu z Moskwą realizuje kontrowersyjny projekt. Nałożone pod koniec ubiegłego roku przez amerykańską administrację sankcje doprowadziły do wstrzymania budowy gazociągu. Zobacz także Przedstawiciele sztabu Bidena deklarują zaś, że w sprawie Nord Stream 2 zostanie utrzymana presja na Rosję i przypominają, że były wiceprezydent USA wypowiadał się, iż gazociąg jest „gruntownie złą sprawą dla Europy”.Partia Republikańska, z ramienia której startuje w wyborach Donald Trump, obawia się jednak, że zwycięstwo Bidena sprawi, iż Demokratom może zabraknąć stanowczości w próbach zatrzymania Nord Stream Biden i Donald Trump. Co sądzą o Nord Stream 2, Inicjatywie Trójmorza i stosunkach z Chinami?Różnicy między kandydatami nie widać w kwestii podejścia do Inicjatywy Trójmorza oraz rozbudowy infrastruktury, szczególnie tej energetycznej, w Europie Środkowo-Wschodniej. Projekt ten cieszy się w Waszyngtonie ponadpartyjnym poparciem, za rezolucjami w tej sprawie głosują w Kongresie zarówno Republikanie, jak i obszarze polityki zagranicznej Europa zeszła jednak w amerykańskiej kampanii na dalszy plan, na pierwszym są Chiny, o których negatywną opinię ma coraz więcej Amerykanów. Zauważyć to można w spotach obu kandydatów – zarzucają oni sobie w nich nawzajem uległość wobec władz w Pekinie. Zobacz także Trump mówi, że „zwycięstwo Bidena to wygrana Chin” i nazywa koronawirusa „chińską plagą” czy „Kung Flu”. Obwinia Demokratę, że w trakcie jego trwającej kilka dekad politycznej kariery miliony miejsc pracy przeniesiono z USA do w USA. Wybory prezydenckie 2020 w dobie pandemiiBiden wypomina prezydentowi, że ten na początku roku, kiedy epidemia była jeszcze lokalnym zmartwieniem Chin, chwalił przywódcę ChRL Xi Jinpinga za stanowcze podejście do problemu i transparentność działań. Drugim jego zarzutem jest brak stanowczości Białego Domu w wysłaniu amerykańskich śledczych do Chin w celu zbadania okoliczności wybuchu epidemii. Obie strony zapewniają, że stawką wyborów jest „dusza Ameryki”, ale jak wynika z badań ośrodka Pew Research, w kampanii toczonej w cieniu epidemii koronawirusa Amerykanie największą wagę przywiązują do spraw gospodarczych. Dla 79 proc. z nich to „bardzo ważny temat”.Joe Biden: sylwetka kandydata na prezydenta USA [BIOGRAFIA, WIEK, WZROST, WYKSZTAŁCENIE, RODZINA] Trump, który w tym aspekcie cieszy się większym zaufaniem wyborców niż Biden, zapowiada kolejne obniżki podatków i deregulacje oraz oskarża swojego rywala o przedstawił natomiast plan wydania 700 mld USD na amerykańskie produkty (i przeznaczenie ich na rozwój infrastruktury) oraz badania i rozwój ( w obszarze samochodów elektrycznych, sieci 5G oraz sztucznej inteligencji).Trump kontra Biden. Tematy kampanii: kara śmierci, prawo do aborcji i posiadania broniBazujący w znacznym stopniu na wyborcach ewangelickich Trump w dzielących społeczeństwo w USA sprawach popiera karę śmierci i prawo do posiadania broni. Deklaruje konieczność wspierania służb bezpieczeństwa i zaprowadzenia „prawa i porządku”.ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Jackowski: wstrząsająca wizja Polski. "Widzę wojsko na ulicach". Mówi też o Trumpie 74-letni Republikanin był także w styczniu pierwszym urzędującym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, który wystąpił na antyaborcyjnym Marszu dla Życia w Waszyngtonie. „Wszyscy z nas tutaj pojmują odwieczną prawdę: każde dziecko jest cennym i świętym darem od Boga” – mówił na nim. Swojego wyborczego przeciwnika oskarżał w kampanii o bycie „przeciwko Bogu”.W przypadku wyborczej wygranej 78-letni Biden będzie drugim katolikiem w historii USA na najwyższym państwowym urzędzie. Zaangażowany w politykę przez blisko pół wieku Biden w swoich przemówieniach często nawiązuje do Biblii, katolickiej nauki społecznej czy słów papieży. W kieszeni nosi różaniec, co niedziela wraz z małżonką Jill uczestniczy w mszy prezydenckie 2020 w USA: data, zasady, kandydaci [SONDAŻE] Demokrata od ubiegłego roku wypowiada się przeciwko karze śmierci i ma liberalne podejście do kwestii aborcji. Biden popiera wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych sprzed ponad 40 lat w sprawie Roe versus Wade. W decyzji tej SN uznał prawo do aborcji za "fundamentalne prawo konstytucyjne" każdej kobiety. Sąd prawnie usankcjonował wówczas dopuszczalność aborcji na życzenie w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu wiele stanów wprowadziło jednak szereg PAP
program wyborczy donalda trumpa