projekt ustawy o zawodzie technika elektroradiologii
Środowisko logopedów apeluje do Państwa o: wycofanie zawodu logopedy wykonywanego w ramach podmiotów niemedycznych z listy zawodów, które obejmuje ww. projekt (Art. 1. ust.1. pkt 1. lit. e.), poparcie dla opracowania odrębnej ustawy o zawodzie logopedy i utworzenia samorządu zawodowego – Izby zawodowej logopedów (Art. 17.1
Uwagi o realizacji Program przedmiotu Podstawy psychologii obejmuje treści dotyczące procesów psychicznych i struktury osobowości człowieka oraz czynników wpływających na rozwój i kształtowanie się osobowości. Opanowanie podstawowych wiadomości i umiejętności z zakresu psychologii ułatwi uczniom podejmowanie decyzji, prawidłowe
Cezary Staroń: Wszyscy w służbie zdrowia wiedzą, że jest zawód technika elektroradiologii, ale nie pamiętają jak jest ważny i niezbędny. Nie chodzi nam o peany, ale o totalny brak informacji o naszym zawodzie w mediach. To tak samo jak w niektórych wiadomościach, że laboratoria wykonują testy na COVID-19.
W piątek (21 stycznia) na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych. Celem jest uregulowanie warunków i zasad wykonywania określonych w ustawie zawodów medycznych, które dotychczas nie były objęte regulacjami, a także kwestii dotyczących doskonalenia zawodowego, rejestru oraz odpowiedzialności zawodowej.
Pierwsze posiedzenie zespołu odbyło się 16 listopada 2017. Jego efekty bardzo dobrze oceniał Marcin Czech, który w rozmowie z MGR.FARM przyznał, że pomysł wypracowania ustawy o zawodzie farmaceuty jest szeroko popierany przez całe środowisko, dlatego pozwolił sobie zaprosić do zespołu reprezentantów nie tylko aptekarzy, ale również tych farmaceutów, którzy pracują w
nonton film high society sub indo korea. Szanowni Państwo, Klikając w przycisk "Rozumiem i akceptuję" wyrażacie Państwo zgodę na przetwarzanie Państwa danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych na naszej stronie www. Pragniemy poinformować również, że poprzez korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień prywatności w Państwa przeglądarce przeglądarce wyrażacie Państwo zgodę na przechowywanie w Państwa urządzeniach końcowych plików cookies. Na podstawie i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Radu (UE) 2016/679 z w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) zwanego dalej RODO, informujemy, że administratorem jest dyrektor CKZiU w Skarżysku-Kamiennej przy ul. Legionów 124, która przetwarza dane w celu realizacji zadań ustawowych i statutowych. Dane gromadzone i przetwarzane są w trybie art. 6 lit c i oraz art. 6 i RODO w związku z ustawą - Prawo Oświatowe i ustawą o systemie informacji oświatowej. Administrator może przekazać dane osobowe upoważnionym podmiotom tylko na podstawie i granicach przepisów prawa. Każda osoba, której dane dotyczą, jest uprawniona w trybie RODO do uzyskania dostępu do danych osobowych jej dotyczących oraz informacji o prawie do ich sprostowania , usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu. Każda osoba, której dane dotyczą, ma prawo wnieść skargę do organu nadzorczego w zgodności z RODO. Z inspektorem ochrony danych można się kontaktować drogą mailową pod adresem abcrodo@ Skip to content
Szacuje się, że w Polsce jest blisko 10 tys. elektroradiologów. Specjaliści tej dziedziny wykonują w Polsce rocznie nawet 30 mln procedur klinicznych i administracyjnych. Eksperci pozostają zgodni: bez elektroradiologii nie ma nowoczesnej medycyny. Pilnie potrzebna jest ustawa o zawodzie elektroradiologa. Elektroradiolodzy to członkowie personelu medycznego odpowiedzialni za wykonanie blisko 30 mln procedur medycznych rocznie. Wykonują i nadzorują badania diagnostyczne stosowane w: radiologii (badanie rentgenowskie (RTG), tomografia komputerowa (TK), rezonans magnetyczny (MRI), radioterapii, medycynie nuklearnej, pracowniach hemodynamiki i pracowniach elektrofizjologii. „W zasadzie nie ma dziedziny medycyny, w której zaangażowanie elektroradiologów nie byłoby konieczne. Według statystyk przygotowanych przez zespół prowadzący zrzeszający naszą grupę zawodową fanpage „Elektoradiologia”, w Polsce na etatach w ośrodkach medycznych jest ponad 8,5 tys. elektroradiologów. Twórcy grupy, dr Dawid Bodusz i mgr Kamil Zub szacują, że wraz z osobami zatrudnionymi na umowach kontraktowych i umowach-zlecenie jest nas prawdopodobnie w całej Polsce ponad 10 tys. To liczna grupa specjalistów” – zwraca uwagę Mikołaj Piwko, technik elektroradiolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Na co dzień elektroradiolodzy realizują szereg czynności klinicznych i administracyjnych. „W naszym ośrodku odpowiadamy między innymi za: rejestrację pacjenta w pracowni, odpowiednie ułożenie chorego do zabiegu, zmonitorowanie, podłączenie do systemów elektrofizjologicznych i programatorów urządzeń wszczepianych. Czuwamy nad prawidłową pracą aparatu RTG (angiografu), zarządzamy parametrami obrazu i dawkami promieniowania jonizującego. Nadzorujemy aparaturę medyczną, którą wykorzystujemy do zabiegów. Prowadzimy książkę zabiegową i sporządzamy opisy zabiegów. Znamy obsługę programatorów urządzeń wszczepianych. Kontrolujemy na nich parametry zaimplantowanych elektrod w czasie zabiegu i testujemy świeżo wszczepione pacjentowi urządzenie, jeśli jest taka możliwość. Przygotowujemy systemy elektrofizjologiczne do zabiegów ablacji; w odpowiedniej konfiguracji do odpowiedniej arytmii. Obsługujemy również podstawowy system elektrofizjologiczny i konsolę do krioablacji. Wspieramy lekarzy, kontrolując urządzenia w poradni kontroli stymulatorów. W chwili zagrożenia życia pacjenta bierzemy czynny udział w reanimacji” – wylicza Michał Róg, elektroradiolog z Kliniki Kardiologii z Pododdziałem Ostrych Zespołów Wieńcowych w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie (na zdjęciu). Jak wskazują eksperci, obecnie wszystkie procedury elektroradiologiczne w Polsce wykonywane są przez techników elektroradiologii (osoby posiadające dyplom ukończenia medycznego studium zawodowego) oraz przez elektroradiologów (osoby z wykształceniem wyższym; posiadające tytuł licencjata lub magistra). Edukacja w tej specjalizacji nie kończy się jednak na ukończeniu szkół i uczelni. „Rozwój techniki medycznej i coraz bardziej rozbudowana aparatura diagnostyczna wymagają od nas ciągłego rozwoju i bieżącej znajomości nowinek technicznych w obszarze elektroradiologii. Istotne, że nasz zawód, oprócz konieczności posiadania specjalistycznej wiedzy technicznej oraz anatomiczno-medycznej, wymaga zaawansowania w zakresie tak zwanych kompetencji miękkich. To przede wszystkim umiejętność sprawnej pracy w zespole oraz wysoka odporność na stres. Bardzo ważna jest także wyobraźnia przestrzenna. Pomaga w wykonaniu określonych projekcji radiologicznych na przykład u pacjentów po wypadkach – takich, u których konieczne jest uzyskanie odpowiedniego diagnostycznie obrazu, a stan chorego nie pozwala, by w wyuczony, podręcznikowy sposób ustawić pacjenta do danej procedury” – wyjaśnia Mikołaj Piwko. „W naszym zawodzie bezcenne i niedocenione jest doświadczenie oraz wiedza, które zdobywamy z biegiem lat. W pracy musimy być komunikatywni i kreatywni. Musi nas cechować umiejętność szybkiego podejmowania najlepszych decyzji, także pod presją. Dlaczego to tak istotne? Zdarzają się sytuacje, kiedy aparatura techniczna używana do zabiegu nagle odmawia posłuszeństwa – jak to zwykle bywa, w najmniej odpowiednim momencie… W takiej sytuacji wiedza i doświadczenie pozwalają znaleźć rozwiązanie: bezpieczne i skuteczne dla pacjenta oraz dla całego personelu medycznego” – dodaje Michał Róg. Zdaniem przedstawicieli grupy zawodowej elektroradiologów, ich dziedzina jest zapomniana przez system ochrony zdrowia – niedoceniona i słabo opłacana. „Nasza codzienna praca przebiega w narażeniu na promieniowanie jonizujące, przez co jest obarczona zwiększonym ryzykiem rozwoju nowotworu. Mimo to od 2 lipca 2014 roku wydłużono nam czas pracy z 5 godzin na 7,35. Zwiększono nam czas pracy o połowę i to bez jakiegokolwiek wzrostu wynagrodzenia. Ważnym problemem jest dziś brak różnicowania specjalistów będących bezpośrednio po studiach z doświadczonymi specjalistami z wieloletnią praktyką. Zakres zdobytego wykształcenia elektroradiologicznego jest bardzo szeroki; obejmuje procedury i obszary takie jak: RTG, TK, MR, pracownie badań naczyniowych, elektroterapii serca, hemodynamiki, radioterapii, medycyny nuklearnej, audiometrii oraz pracownie EEG, EMG i EKG. Brak tworzonych specjalizacji w ramach dziedziny elektroradiologii w praktyce zamyka osobom pracującym na danym stanowisku możliwość zdobycia specjalistycznych uprawnień państwowych w swojej specjalizacji szczegółowej. To uniemożliwia dalsze formalne doskonalenie zawodowe. Obecne trudne realia powodują, że wielu specjalistów elektroradiologów decyduje się na wyjazd za granicę (głównie z powodów ekonomicznych) i realizowanie kariery poza Polską. Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że warto zrobić wszystko, żeby ten trend zatrzymać… Nasze środowisko od 30 lat czeka na ustawę o zawodzie. Na zmianach w wymienionym obszarze skorzystaliby zarówno pacjenci, członkowie zespołów medycznych, jak i cały system ochrony zdrowia” – mówi Michał Róg. Elektroradiolodzy w Polsce zrzeszają się dziś w ramach stowarzyszeń i grup. Postulują o utworzenie ścieżek kształcenia specjalistycznego w ramach dziedziny elektroradiologii oraz o opracowanie i wejście życie ustawy o zawodzie elektroradiologa. „Chcielibyśmy, by problem studiów pomostowych w dziedzinie elektroradiologii został rozwiązany tak samo, jak miało to miejsce w przypadku naszych koleżanek pielęgniarek. To bez wątpienia ważne i pilne wyzwanie. Istnieją sprawdzone wzorce, z których można i warto skorzystać” – uważa Mikołaj Piwko. „Bez techników elektroradiologii oraz elektroradiologów nie ma nowoczesnej medycyny. Bez zaangażowania tych członków personelu medycznego znacząca część praktyki klinicznej staje się „ślepa”. Rola specjalistów elektroradiologii bez wątpienia powinna być bardziej doceniana – także na szczeblu państwowym” – mówi dr hab. n. med. Andrzej Przybylski, prof. UR, kierownik Kliniki Kardiologii z Pododdziałem Ostrych Zespołów Wieńcowych w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. „Bez specjalistów elektroradiologów nie byłoby możliwe nowoczesne interwencyjne leczenie zaburzeń rytmu serca. Dotyczy to zarówno zabiegów implantacji urządzeń wszczepialnych, takich jak: stymulatory serca, automatyczne wszczepialne defibrylatory-kardiowertery czy układy resynchronizujące, jak i zabiegów ablacji, a więc usuwania podłoża arytmii. Co ważne, w obszarze elektroradiologii mówimy o stosowaniu urządzeń medycznych wykorzystujących promieniowanie jonizujące. Elektroradiolog stoi więc na straży bezpieczeństwa wykonywanych procedur pod względem ekspozycji pacjenta – ale także personelu medycznego – na promieniowanie rentgenowskie. W mojej opinii trudno przecenić rolę elektroradiologów w dziedzinie elektrofizjologii klinicznej, a nasi koledzy pełnią przecież nie mniej ważną funkcję jako członkowie zespołów podczas zabiegów wykonywanych w pracowniach hemodynamiki; przy leczeniu choroby wieńcowej i zawału serca” – zaznacza dr hab. med. Oskar Kowalski, prof. SUM, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektrostymulacji Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. „Stopień skomplikowania dzisiejszego sprzętu radiologicznego stosowanego w pracowniach elektrofizjologii jest coraz bardziej złożony i wymaga obsługi przez coraz lepiej wykwalifikowanych specjalistów. Wiedza, samodzielność i odpowiedzialność operatorów, jaką obserwowaliśmy jeszcze w latach 90-tych w porównaniu do stanu obecnego może budzić co najwyżej uśmiech i słuszną refleksję. Myślę, że nie przesadzę, twierdząc, że zawód elektroradiologa może śmiało stawać w szranki o palmę pierwszeństwa pod względem niedoceniania i niedofinansowania krytycznie ważnych zawodów w ochronie zdrowia w Polsce” – mówi prof. Radosław Lenarczyk z Kliniki Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
29 z 30 członków sejmowej Komisji Zdrowia głosowało za przyjęciem nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw. Jeden poseł wstrzymał się od głosu. – Projekt można nazwać historycznym, bo nigdy nie było tak dużego wzrostu, jeśli chodzi o wynagrodzenia minimalne w ochronie zdrowia. W zależności od grupy będzie to podwyżka od 17 do 41 proc. Średnio ten wzrost będzie wynosił około 30 proc. – argumentował Piotr Bromber, wiceminister zdrowia, podczas pierwszego czytania projektu. I dodał, że podwyżki płacy minimalnej w drugim półroczu tego roku będą kosztować 7,2 mld zł. – Zawsze będą grupy zawodowe bardziej lub mniej zadowolone, zwłaszcza jeżeli patrzy się na inne grupy i porównuje się jedne z drugimi – zauważył Tomasz Latos, przewodniczący Komisji. Odniósł się też do techników elektroradiologii. Jego zdaniem w tabeli stanowiącej załącznik do projektu ustawy zostali źle zaszeregowani. Powinni być umieszczeni w grupie szóstej, a nie w siódmej. Czytaj więcej Przedstawiciele PiS, a także inne ugrupowania, zgłosili poprawki w tej sprawie. W końcu opracowano wspólną poprawkę Komisji Zdrowia. Partnerzy społeczni, mimo poparcia dla projektu, także zgłaszali swoje uwagi. – Magister fizjoterapii od lipca bieżącego roku będzie miał 5700 zł. Ewolucja w ciągu 13 miesięcy wyniesie prawie 90 proc. Jesteśmy za tą ustawą, ale to nie jest wielki sukces i szczyt marzeń fizjoterapeutów – powiedział Tomasz Dybek, przewodniczący Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii. I dodał, że jeszcze w czerwcu ubiegłego roku ok. 20 tys. fizjoterapeutów otrzymywało pensje na poziomie 2800–3300 zł brutto. – Wnosimy nadal, by rozmawiać ze stroną społeczną, przyjmować nasze argumenty, bo mamy wrażenie, że nie jesteśmy wysłuchiwani – mówiła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. W konsultacjach publicznych do projektu ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia zgłoszono ponad sto poprawek. Resort zdrowia niemal wszystkie odrzucił. Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu
Niekorzystna zmiana związana z nowymi wynagrodzeniami w ochronie zdrowia dotyczy zawodu technika elektroradiologa. Jak wskazano w interpelacji poselskiej został on zaklasyfikowany do niższej grupy niż do tej pory W interpelacji skierowanej do ministra zdrowia wskazano, że wspomniany zawód wymaga szerokiego zakresu obowiązków i umiejętności, więc nie jest zrozumiałe wprowadzenie tej nieprzychylnej technikom zmiany Interpelacja poselska doczekała się odpowiedzi od wiceministra Piotra Brombera: Projekt zostanie skierowany do uzgodnień i szerokich konsultacji publicznych, a zgłoszone w ich toku uwagi będą przedmiotem analiz w Ministerstwie Zdrowia - Ostateczny kształt nowelizacji ustawy z dnia 8 czerwca 2017 roku będzie zależny od decyzji Parlamentu RP – dodał wiceszef MZ Technika elektroradiologii straci na podwyżce? Przypomnijmy: posłanka PO Monika Wielichowska zgłosiła interpelację poselską do ministra zdrowia związaną ze skorygowaniem tabeli wzrostu wynagrodzenia dla grupy zawodowej technik elektroradiolog. Posłanka w piśmie zaznaczyła, że do listopada 2021 roku technik elektroradiolog z wykształceniem zawodowym średnim (podobnie z pozostałymi zawodami medycznymi takimi, jak: technik fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny, farmaceuta) był zaszeregowany w tabeli wzrostu plac w jednej grupie. Jednak w nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach od 1 lipca 2022 roku ma dojść do zmiany – wspomniany zawód został zakwalifikowany do grupy o niższym współczynniku wzrostu wynagrodzenia płac. Posłanka podkreśliła przy tym, że zawód obejmuje bardzo szeroki zakres obowiązków i umiejętności, co wymaga specjalizacji. Wiceminister zdrowia odpowiada w sprawie nowych wynagrodzeń Na rzeczoną interpelację poselską odpowiedział wiceminister resortu zdrowia Piotr Bromber. Już na wstępie zaznaczył, w jaki sposób odbywa się podział na grupy i przypisanie do nich współczynników pracy. - Podział na grupy zawodowe wraz z przypisanymi im współczynnikami pracy rzutującymi na wysokość gwarantowanych kwot najniższych wynagrodzeń zasadniczych jest określony w załączniku do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Tym samym zależy on nie od arbitralnej decyzji Ministra Zdrowia, lecz od decyzji większości parlamentarnej – czytamy. Jednocześnie wiceszef przypomniał, że w listopadzie zostało wypracowane Stanowisko Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia, które zostało przyjęte przez wszystkie strony Zespołu. W stanowisku przewidziano zmiany w zakresie przypisanie współczynników pracy do grup zawodowych i dalsze podniesienie tych współczynników – wymienił wiceminister. - Projekt zostanie skierowany do uzgodnień i szerokich konsultacji publicznych, a zgłoszone w ich toku uwagi będą przedmiotem analiz w Ministerstwie Zdrowia. Trójstronny Zespół ustalił, że postępy prac legislacyjnych nad projektem będą monitorowane przez partnerów społecznych – dodał. Na koniec raz jeszcze zaznaczył, że ostateczny kształt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach będzie zależny od decyzji Parlamentu RP. Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin. Dowiedz się więcej na temat:
OGÓLNOPOLSKI ZWIĄZEK ZAWODOWY TECHNIKÓW MEDYCZNYCH ELEKTRORADIOLOGIIul. Domaniewska 17/19/133, 02-672 Warszawa, ozztme@ 602 354 470[REGON:012876183] | [NIP:5262116284] | [KRS:00001272590]
projekt ustawy o zawodzie technika elektroradiologii